wyszukiwanie
wpisz słowo kluczowe

Mniejsza wirtualizacja
2010-06-30
Wirtualizacja w małej lub średniej firmie jest wstępem do zmiany podejścia do IT.
W ostatnim czasie modne stały się pojęcia: green IT, cloud computing czy wirtualizacja. Czy powinni się nad nimi zastanawiać tylko menedżerowie IT z dużych firm z setkami serwerów i tysiącami komputerów w sieci?

Moim zdaniem, nie. Po krótkiej analizie okaże się, że są to rozwiązana również, a może przede wszystkim, dla firm małych i średnich. Cluod computing i powiązane z nim pojęcia PAAS (Platform as a Service), SAAS (Software as a Service) to model przetwarzania danych oparty na usługach dostarczanych przez. No właśnie, przez kogo? Definicja głosi, że przez zewnętrznego dostawcę, ale czy tak właśnie być musi? Niekoniecznie. Dla końcowego odbiorcy ważna powinna być możliwość wykonywania pracy, bez zastanawiania się, na którym serwerze pracuje, w jakim pomieszczeniu znajdują się przetwarzane przez niego dane. To, czy usługę dostarcza firma zewnętrzna, czy wewnętrzny dział IT, dla końcowego użytkownika nie powinno mieć żadnego znaczenia. Użytkownik otrzymuje narzędzie, za pomocą którego może wykonać swoją pracę. Może to być skomplikowany system analityczny lub arkusz w Excelu. Kolejnym terminem, którym chciałbym się zająć, jest wirtualizacja. Temat ostatnio modny, często pojawiający się na konferencjach i w prasie. Czym jest wirtualizacja wie każdy informatyk i tłumaczenie tego pojęcia byłoby obraźliwe dla czytelnika. Ale mało kto się zastanawia, że takie rozwiązanie:



to też wirtualizacja.

Jeżeli mamy w firmie nawet pięć serwerów, warto zastanowić się nad wirtualizacją. Dlaczego? Dlatego że rzadko, bardzo rzadko serwer w małej firmie jest wykorzystywany w więcej niż 20%.

Czyli jeśli w firmie pracuje 5 serwerów, każdy, powiedzmy, z 4 GB RAM, dyskiem 320 GB i jakimś procesorem, to wykorzystując najmocniejszą z maszyn lub kupując nowy serwer wyposażony w 16-GB RAM, dysk twardy o pojemności 1 TB i dwa 4-rdzeniowe procesory, będziemy mieli sprzęt, na którym możemy zainstalować np. bezpłatny VmWare ESXi i uruchomić na tej platformie nawet osiem wirtualnych serwerów, z których każdy będzie działał wydajniej niż ich sprzętowe pierwowzory. Możemy oczywiście rozbudować ten system o kolejne serwery (już płatne) w wersji ESX lub Vsphere, możemy rozbudować system o zewnętrzną macierz dyskową, wirtualny system plików:



W kolejnych krokach możemy dodać funkcjonalność Vmotion, czyli przenoszenie wirtualnej maszyny z jednego (bardziej obciążonego) serwera na inny.



Możemy jeszcze zrobić wiele innych rzeczy, ale one mają coraz mniej wspólnego z tematem tego artykułu. Moim zdaniem wirtualizacja w małej lub średniej firmie jest przede wszystkim wstępem do zmiany podejścia do IT w firmie. Użytkownik biznesowy nie zamawia w IT kolejnego serwera, dodatkowego dysku twardego, ale zamawia usługę dostępu do aplikacji, z określonym SLA i nie zastanawia się, w jaki sposób ta usługa jest mu dostarczana. A to, na którym serwerze, rzeczywistym czy wirtualnym działa oprogramowanie, dzięki któremu ma dostęp do usługi, jest przesłonięte "chmurą". Czy to przypadkiem nie jest cloud computing?

A jak powiązać te dwa pojęcia z green IT? Bardzo prosto. Wirtualizacja oznacza dla firmy przede wszystkim mniej sprzętu. Mniej sprzętu to mniej odpadów przemysłowych w przyszłości i mniejsze rachunki za prąd już teraz. Mniej sprzętu, mniejsza klimatyzacja w serwerowni, a to oznacza mniej prądu na zasilenie i mniej ciepła odprowadzanego do atmosfery. Czyż nie jest to podejście "green"?

Podsumowując, należy stwierdzić, że wirtualizacja może być zastosowana w każdej firmie, że pozwala obniżyć zarówno wydatki na inwestycje, jak i bieżące koszty utrzymania infrastruktury. Ułatwia zmianę podejścia biznesu do IT w firmie i IT do biznesu, chociażby ze względu na szybkość, z jaką IT może reagować na potrzeby biznesu. Uruchomienie nowego serwera dla nowych usług to kwestia godzin, a nie dni lub tygodni. A przy tym, czyż nie jest to miłe uczucie, że jesteśmy "green"?

Autor jest CIO w firmie Telepizza, jest członkiem Klubu CIO.
członkowie Klubu CIO w mediach
10 czerwca 2011
Przemysław Poppe w Selenie
Przemysław Poppe został CIO w firmie Selena FM.
29 marca 2011
Cloud Computing alla Polacca: relacja po spotkaniu
W jaki sposób polscy menedżerowie IT postrzegają model Cloud Computing? Dyskusja w gronie CIO polskich firm, która odbyła się 22 marca br., w ramach kolejnego CIO Espresso, koncentrowała się na problemach gotowości polskich firm do szerszego otwarcia się na model chmury obliczeniowej.
4 marca 2011
Lingua franca CIO i CFO: nie istnieje? istnieje? działa?
Podczas debaty oksfordzkiej w Klubie CIO, pomiędzy CIO i CFO, szefowie IT i finansów dyskutowali o wspólnej komunikacji: drużyna dyrektorów finansowych broniła tezy, że "Lingua franca CIO i CFO nie istnieje... z winy CIO", drużyna dyrektorów IT - starała się tezę obalić.
31 stycznia 2011
Kim jest CIO Roku 2010? Kim jest CIO Nowego Wzoru?
Jurorzy konkursu CIO Roku opowiadają, jakiego CIO poszukiwali. Kim jest CIO przyszłości, jakie cechy, kompetencje reprezentuje, z jakimi zmierzy się wyzwaniami i jaką pozycję może objąć w firmie?
28 stycznia 2011
Tomasz Matuła CIO Roku 2010!
Dyrektor Pionu Infrastruktury TP jest CIO Roku 2010: jury konkursu CIO roku ogłosiło werdykt podczas uroczystej gali, która odbyła się w hotelu Victoria w Warszawie.
17 stycznia 2011
Nadchodzi czas CIO Roku 2010!
Rozstrzygnięcie tegorocznej edycji zakończonego właśnie Konkursu CIO Roku poznamy 27 stycznia br., podczas uroczystej Gali.
12 stycznia 2011
Konkurs CIO Roku: zmagania finalistów
Znamy już finalistów VIII edycji Konkursu CIO Roku. Trwają rozmowy II etapu konkursu.
© copyright 2003-2012 IDG Poland S.A. Wszystkie prawa zastrzeżone.